Miesięczne archiwum: Sierpień 2013

Moja historia

Rodzice przez wiele lat nie pozwalali mi kupować sobie na odpustach karabinów ani pistoletów. Tych na kulki jeszcze wtedy nie było za bardzo, ale nie mogłem też mieć rewolweru kapiszonowego ani plastikowego, hałasującego winchestera. Choć jeśli dobrze przypominam sobie, jakiś pistolet na strzałki z przyssawką kiedyś gdzieś miałem.

Więc pierwszy plastikowy karabin i metalowy rewolwer na kapiszony kupili mi dopiero gdy miałem jakieś 10 czy 12 lat. Leżał potem na działce i poza nią nie był używany, bo z kolegami w mieście bawiliśmy się raczej w gry komputerowe. Czytaj dalej