Jak wygląda egzamin na patent strzelecki

Tak się złożyło, że zdawałem w ostatni weekend egzamin na patent strzelecki, organizowany na strzelnicy klubu Legia na Rembertowie. Mogę więc opisać Wam z pierwszej ręki, jak taki egzamin wygląda.

Domyślam się, że sporo osób szuka takich informacji — bo ja sam ich szukałem. 😉

Zasady organizacji egzaminu na patent strzelecki ustala Polski Związek Strzelectwa Sportowego. Opisane są one w regulaminie egzaminów stwierdzających posiadanie kwalifikacji niezbędnych do uprawiania sportu strzeleckiego. Dokument ten warto przeczytać, żeby wiedzieć, skąd co się wzięło.

Warto znać stronę, na której są terminy egzaminów na patent, ale z pewnością ją znasz. 🙂

Na egzamin na patent przychodzimy z wypełnionym wnioskiem o nadanie patentu strzeleckiego i potwierdzeniem wpłaty 400 PLN na konto PZSS. W moim przypadku można było też zapłacić gotówką i sporo osób tak zrobiło. Ja miałem ze sobą potwierdzenie wydrukowane z internetowego banku i to w zupełności wystarczyło.

Na kwitku potrzebne są dwie pieczątki:

  • macierzystego klubu sportowego, który oświadcza, że należysz do klubu od co najmniej 3 miesięcy, przeszedłeś (przesłaś) wstępne szkolenie, znasz przepisy i regulaminy,
  • lekarza, który stwierdza, że Twój stan zdrowia umożliwia strzelanie.

Miałem pewien problem z szukaniem lekarza medycyny sportowej do załatwienia tej drugiej pieczątki. Ale dowiedziałem się, że na poprzednim egzaminie organizowanym na Legię obecny był lekarz, z którym można było ten problem rozwiązać. Tak miało być i tym razem.

I rzeczywiście, na miejscu był lekarz, który za 50 PLN robił szybkie badania, składał podpis i przystawiał pieczątkę.

Potem rejestracja u kogoś, kto wyglądał na działacza PZSS. Wpisywał dane z formularza do komputera, przyjmował wpłaty. Kolejka tu była spora, bo to szło dość wolno. W czasie, gdy stałem w kolejce, w drugiej części sali pierwsza grupa miała już egzamin teoretyczny.

Po zarejestrowaniu (a także nawiązaniu ciekawych znajomości w kolejce 😉 ) udałem się do drugiej części sali.

Egzamin teoretyczny na patent strzelecki

Egzamin polega na tym, że dostajemy 10 pytań, oceniających naszą wiedzę z zakresu:

  1. obowiązującej ustawy o broni i amunicji oraz przepisów wydanych na jej postawie;
  2. zasad bezpieczeństwa przy posługiwaniu się bronią sportową;
  3. regulaminów strzeleckich;
  4. budowy, zasad działania i danych technicznych broni do celów sportowych;
  5. znajomości przepisów kodeksu karnego dotyczących przestępstw związanych z bronią.

Wynika to bezpośrednio z regulaminu.

Z każdej części mamy 2 pytania, czyli łącznie 10. W pierwszych czterech nie wolno nam zrobić błędu.

W sieci funkcjonuje kilka list pytań, ja wziąłem pierwszą z brzegu i w ramach przygotowań przejrzałem je pod kątem błędów, szukając dla każdej odpowiedzi podstawy — prawnej lub regulaminowej. Listę pytań na część teoretyczną egzaminu wraz z odpowiedziami znajdziecie tutaj.

Trochę brakuje jednak na tej liście wymienionych błędnych odpowiedzi, żeby było wiadomo, czego się spodziewać. Przykładowo, szczególnie upierdliwe dla osób, z którymi zdawałem, były pytania z działu o budowie i danych technicznych broni strzeleckiej. Pytania z tego działu, tzw. pytania o pudełka (tj. o rozmiary pudełek, w których mieści się broń w poszczególnych kategoriach) są dość trudne. Trzeba spamiętać kilka parametrów dla każdej broni, a później na tej podstawie ocenić, czy poprawna jest odpowiedź o strzelbie kaliber 12 i komorze nabojowej długości 76 mm, strzelbie 12 o komorze długości 86 mm, czy strzelbie 10 o komorze długości 76 mm.

Mnie akurat trafiły się pytania, co do których nie miałem żadnych wątpliwości i z łatwością uzyskałem 10/10. Choć przyznam, że jeszcze dziś rano byłem delikatnie zdenerwowany perspektywą tej części egzaminu.

Co istotne — jeśli nie zdamy teorii, nie przechodzimy dalej i musimy zdawać ponownie, w innym terminie, co prawdopodobne także w innym miejscu.

Egzamin praktyczny na patent strzelecki

Część praktyczna jest różna dla poszczególnych rodzajów broni. A możemy zdawać na pistolet, karabin i strzelbę gładkolufową.

Pistolet

Akurat na moim egzaminie sprawdzano umiejętność i wprawę korzystania z pistoletu sportowego bocznego zapłonu. Stanowisk było 4, na 3 były Rugery z jakich strzelałem już kilka razy w swoim klubie, na czwartym jakiś inny, nieznany mi osobiście pistolet.

Komenda „ładuj”. Ładuję magazynek, wprowadzam nabój do komory. Po kolejnej komendzie oddajemy po 5 strzałów do tarczy oddalonej o 25 metrów. Po wystrzelaniu pocisków wyjmuję magazynek, odciągam zamek i blokuję go w tylnym położeniu, po czym odkładam na stół.

Egzaminator podchodzi do tarczy, coś tam na niej sprawdza, wraca, oznajmia, że wszyscy zaliczyli.

Karabin

Tu też strzelaliśmy z karabinu bocznego zapłonu, czyli innymi słowy popularnego kbks. Dystans — 50 m, pozycja — leżąca.

Procedura podobna, jak poprzednio. Mój karabin nie bardzo chciał współpracować, na 5 strzałów 4 musiałem poprawiać ze względu na niewypał. A więc zamek w górę i w dół (bez ruchu do tyłu) i powtórka.

Później egzaminator podchodzi do tarcz i podaje wyniki.

Strzelba gładkolufowa

Strzelanie na egzaminie odbywa się na takiej samej zasadzie, jak dyscyplina trap, czyli strzelamy do lecącego rzutka.

Na 5 strzałów musimy trafić 3. Z tego, co obserwowałem, to na tej konkurencji poległo najwięcej egzaminowanych.

Co po niezdanej praktyce?

Po niezdanej praktyce można zdawać powtórkę, która odbywa się nie wcześniej, niż 7 dni po egzaminie. Na pewno warto zdawać powtórkę, za 100 PLN, niż cały egzamin za 400 PLN. Tym bardziej, gdyby się później wyłożyć dla odmiany na części teoretycznej. 😉

A jak mnie poszło?

O teorii pisałem, z praktyki — co miałem zamiar zaliczyć, to zaliczyłem. Zależało mi na pistolecie i karabinie i to mam z głowy.

Strzelby — nie, bo mam za mało doświadczenia i jeszcze mi to za bardzo nie wychodzi. Ale nie zamierzam zdawać powtórki, bo i tak nie planuję działalności sportowej w tym zakresie.

12 myśli nt. „Jak wygląda egzamin na patent strzelecki

  1. Artur

    Dzisiaj też zdawałem na patent mam podobne przemyślenia. Osobiście zaliczyłem także strzelbę, ale tu też najwięcej zdających poległo. Do strzelby trenowałem dwa dni przed egzaminem (w sumie 35 strzałów) i to wystarczyło. Do teorii uczyłem się z jakiegoś przykładowego zestawu pytań oraz czytając z dwa razy samą ustawę o broni i amunicji.

    Z ciekawości spytam, ile czekałeś na otrzymanie papierka po zdaniu egzaminu?

    Odpowiedz
  2. ff

    Korzystałem z tej witryny przy nauce i przygotowaniach do patentu także może się komuś przyda. Na egzaminie praktycznym mieliśmy przypadek, że przy wyciąganiu broni z pudełka na stanowisku strzeleckim pusty magazynek był włożony do broni . Zdający przeładował w czasie przygotowawczym z włożonym magazynkiem i wylotka. Także zawsze sprawdzać czy nie ma magazynku w broni!

    Odpowiedz
  3. gb

    witam a co w przypadku gdy np nie zdamy strzelby a zdamy pistolet i karabin bo powtórka jest zrozumiała ale gdy nam sie znowu nie uda czy automatycznie pistolet i karabin jest „do przodu” i dostajemy na niego zezwolenie czy strzelba ciągnie nas w odmęty prawa i nie dostajemy wcale pozwolenia?

    Odpowiedz
    1. Krzysiek L. Autor wpisu

      Dostajesz pozwolenie na to, na co masz patent. Nie masz patentu na strzelbę, nie dostaniesz pozwolenia na strzelbę, ale dostaniesz na resztę — broń centralnego i bocznego zapłonu.

      Odpowiedz
  4. Zen

    To jedna ze stron, na którą pewnie sporo ludzi wciąż trafia, więc dopiszę coś ze swojego doświadczenia.

    Wczoraj zdałem egzamin i prawdę mówiąc najlepszą radą jest – przeczytać ustawę, wyrzucić wszystko co nie dotyczy posiadania broni (część o badaniach dot. lekarzy, o cudzoziemcach, o pozbawieniu cech użytkowych i wszelkie „minister właściwy” zrobi to lub tamto) i przeczytać jeszcze kilka razy. Potem usystematyzować najważniejsze rzeczy, z których można zrobić listę – kary, za co cofają albo mogą cofnąć pozwolenie, itp.

    Listy pytań może i są fajne, ale nie przekazują jakiejkolwiek wiedzy w jakimkolwiek kontekście i, moim zdaniem, uczą tylko odpowiedzi na konkretne pytanie. A co jak na nie nie trafisz? Albo jak, w końcu, zmienią pytania? Albo zmienią się przepisy? Taka sytuacja też wczoraj była – gość już zaznaczył coś co wykuł z pytań ale ktoś go poprawił.

    Na stronie klubu Grot Białystok są przydatne materiały – odpowiednie przepisy z kodeksu karnego, tabelka ograniczeń broni sportowej, przepisy, itp. Ja czytałem ustawę, raz czy dwa przeczytałem rozporzadzenie o przechowywaniu, regulamin strzelnic, zasady bezpieczeństwa w sporcie i wykułem tabelkę ograniczeń i to mi wystarczyło, ale tez nie znam innych zestawów pytań.

    Generalnie z odpowiedzi można wywnioskowac poprawną przy odrobinie logiki, ale to też jak się rozumie ustawę i tylko czegoś do końca nie pamięta. Z tego, co rozumiem, większość zdaje, więc to nie jest takie straszne, chociaż gość, który pisał w tym samym czasie co ja nie zdał z trzema błędami, w tym z jednym w pytaniach z ustawy, gdzie pomylić się nie można.

    Myślę, że najlepszym sposobem na zaliczenie jest potraktować to poważnie i po prostu przysiąść nad materiałami przez parę dni.

    U nas ze strzelby były poppery – równie dobrze mogli zapytać czy trzymaliśmy w rękach strzelbę i na tej podstawie zaliczyć. Ale, z tego co słyszałem, coraz częściej tu tak jest ze względu chociażby na koszt.

    Aha, warto się dowiedzieć wcześniej jak wyglądają te egzaminy organizacyjnie w danym miejscu. Ja się dowiedziałem, że powinienem się pojawić przynajmniej pół godziny wcześniej, ale stwierdziłem, ze to trochę za dużo, a z resztą i tak musiałem podjechać do bankomatu. Znalazłem się na końcu ponad stuosobowej kolejki i stałem w kolejkach ponad 4 godziny. Ponad godzinę do lekarza i potem kolejne trzy, żeby się zarejestrować, bo facet się niesamowicie ślimaczył, a połowa ludzi jeszcze płaciła na miejscu. Ostatecznie dotarłem jakoś 8:45 a wyszedłem chwilę po 15. Ale to pewnie zależy od miejsca.

    Jeśli uda ci się załatwić lekarza wcześniej – lepiej tak zrób, nawet jeśli jest jakiś na miejscu. Jedna kolejka mniej i 50 zł w kieszeni więcej (chyba, że wizyta gdzieś indziej kosztowałaby więcej). I lepiej zapłacić wczesniej i przynieść potwierdzenie przelewu, ale to pewnie też zależy od miejsca i osoby, która rejestruje – może gdzieś indziej wpisanie danych i przyjęcie pieniędzy nie trwałoby 10 minut…

    Odpowiedz
    1. Bartek

      Nie ma rozkładania broni (rozbierania też nie 😉 ). Wyszli z założenia, że masz się obchodzić z bronią BEZPIECZNIE a resztę (rozkładanie, celność) nauczysz się w klubie lub jak będziesz miał swoją broń.

      Odpowiedz
      1. Pawel

        Broń, jak kobieta. Sorry ze wsi jestem i u nas tak sie mówi, ale najważniejsza komunikatywność 😉 Dzięki za info. Może macie jakiś link na przepisy sportowe?

        Odpowiedz
  5. Bartek

    Zdawałem egzamin 05.11.2016 r. w Poznaniu. Zgadzam się w zasadzie ze wszystkim co napisał Zen przede mną. Ja też uczyłem się z ustawy i „dokumentów źródłowych” co okazało się owocne. Przykładem: jeden kolega z poprzedniej grupy uwalił egz bo był przekonany że „promesa” jest ważna 3 miesiące (nieaktualne pytania z netu). Na egzaminie w którym ja uczestniczyłem było ok 70-80 osób, przy rejestracji byliśmy pytani czy chcemy uczestniczyć w NIEOBOWIĄZKOWYM kursie przypominającym za 60 PLNów. Zdecydowałem się na taki kurs i potem okazało się, że prosto z takiego kursu pisało się egzamin teoretyczny i szło na praktyczny. Ci co nie wpisali się na kurs czekali aż skończymy. Podzieleni byliśmy na 2 zasadnicze grupy (1sza to Ci co przyjechali znacznie wcześniej). Egzamin zaczynał się o 11.00 a ja byłem o 10.25 i trafiłem do 2 grupy i w rezultacie wszedłem na egzamin gdzieś koło 13.00. W międzyczasie zrobiłem lekarza (mała kolejka i koszt 50 zł). Były 3 zestawy pytań. Pytania z ustawy były proste np:
    – gdzie potwierdza się zarejestrowanie broni:
    A-legitymacja posiadacza broni,
    B-oddzielną decyzją administracyjną Policji lub ŻW,
    C- wyłącznie w dokumentach posiadacza broni
    I tu prawidłowa była odp A.
    – kto jest zwolniony z egzaminu ze znajomości przepisów dot. posiadania i używania broni:
    A- wyłącznie funkcjonariusze i żołnierze,
    B-min. członkowie PZSS jeżeli taki egz zdali na pdst odrębnych przepisów,
    C- nikt
    Prawidłowa B.
    – w środkach transp publicznego broń przewozi się:
    A- najwygodniejszy
    B- wyłącznie z amunicją w komorze nab i nabojami w magazynkach
    C- w stanie rozładowanym bez amunicji
    i tu oczywiście C.
    Gorzej było z przepisami sportowymi bo tu byłem słaby ale się udało. I na końcu 2 pytania z KK.
    Ogólnie jeżeli ktoś przeczytał co trzeba było parę razy to nie miał problemu z właściwymi odpowiedziami.
    Udało mi się wejść na praktyczny w pierwszej turze, prosto na strzelbę, strzelaliśmy do popperów – prościzna. Potem pistolet Margolin i na końcu wiatrówka. Udało mi się wszystko ładnie strzelić i nie dać ciała z bezpieczeństwem. Nie wiem jak w mojej grupie bo po egz pojechałem do domu ale z tego co słyszałem to w poprzedniej grupie 5 osób nie zdało praktycznego. Ponieważ podejście egzaminatorów było grzeczne i uprzejme podejrzewam, że odwalili coś związanego z bezpieczeństwem na strzelnicy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *